Poza regularną, sezonową linią tramwajową we Wrocławiu można wybrać się na przejażdżkę zabytkowymi składami również na zasadach komercyjnych. W mieście jest kilka odrestaurowanych zabytkowy tramwajów. Linke Hofmann Berolina „Jaś i Małgosia” (1901 r.), Linke Hofmann „Juliusz” (1922), Linke Hofmann „Baba Jaga” (1925
Denko kształtowane jest zależnie od wymaganych rozwiązań w odniesieniu do komory spalania. Najprostszym jego rozwiązaniem jest denko płaskie. W silnikach z zapłonem iskrowym, ale także z zapłonem samoczynnym z dzielonymi komorami spalania używane są kształty denka lekko wypukłe. Zwiększa to sztywność konstrukcji.
Włączanie klimatyzacji powinno się odbywać w zależności od temperatury wewnątrz a nie na zewnątrz. Każdy pasażer to 70 kilogramowa grzałka o temperaturze 37oC, gdy w tramwaju jest mało ludzi to w środku jest zimno. Gdy pada deszcz i jest duża wilgoć to można ustawić klimatyzację na osuszanie powietrza a nie na chłodzenie.
- W godzinach porannego szczytu ludzie nie mieszczą się w tramwaju - mówi Piotr Jakubik i podkreśla, że kursowanie „dziewiątki” co 20 minut jest błędną decyzją organizatora ruchu.
Jest to niestety bardzo niepraktyczne rozwiązanie i trudne… jeśli podróżujemy z dzieckiem. Ktoś kto chce wysiąść musi się bowiem przeciskać przez cały wagonik, niezależnie od tego gdzie ma bliżej. A tłok w tramwaju, także poza sezonem, jest straszliwy!
tłok na korytarzu, na sali; na drogach, na ulicach, na stokach; na parkingach; na polu karnym; przy kasie; w celach; w centrum, w mieście; w autobusie, w tramwaju, w wagonie; w przychodni, w sklepach, w schronisku, w szkołach, w urzędzie; w kolejce; w powietrzu; w sali; w godzinach szczytu; tłok i ciasnota, tłok i ścisk; tłok i gwar
.
Wydłużenie trasy linii 11 na czas remontu ul. 3 Maja pokazuje, że sprawne kursowanie tramwajów z Chełmu do Wrzeszcza jest logistycznym wyzwaniem. Problemem pozostaje ilość tramwajów mogąca wspiąć się na chełmskie wzniesienie. Od 14 marca wyłączony z ruchu został fragment ul. 3 Maja od al. Armii Krajowej do Huciska. Zawieszona została linia nr 1, a w jej miejsce wprowadzono 11 i 91. - Podczas budowy kolektora deszczowego natrafiliśmy na piwnicę po byłym szpitalu z osiemnastego wieku i musimy ją rozebrać - mówi Piotr Dańko, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. - Prace idą zgodnie z planem, mogą się nawet skończyć dzień to, że 21 lub 22 marca ruch zostanie przywrócony. Wtedy też zniknie linia 91, wróci "jedynka", a tramwaj nr 11 pozostanie na swojej nowej trasie z Pętli Witosa do zajezdni na Abrahama. Przypadkowy remont stał się okazją do sprawdzenia jak przewoźnik jest przygotowany do oczekiwanego od dawna wydłużenia trasy najmłodszej gdańskiej linii. I trzeba powiedzieć, że jest kiepsko. Tramwaje kursują rzadziej niż za czasów kursowania jedynki, a to przekłada się na wzrost liczby pasażerów podczas każdego kursu. - ZKM dysponuje tylko jedenastoma składami mogącymi wjechać pod górę, z czego trzy obsługują linię 91 a osiem linię 11 - przyznaje Jakub Hoły rzecznika prasowego ZTM Gdańsk. Schemat jest więc prosty. Brak większej ilości tramwajów powoduje, że nie mogą one jeździć częściej. Dodatkowo tłok w kursujących na trasie z Chełmu do Wrzeszcza tramwajach wynika z ich pojemności. Dortmund jest w stanie pomieścić 180 osób, a Bombardier 190. To mało w porównaniu ze starymi tramwajami typu 105Na, które są w stanie pomieścić 125 osób w jednym wagonie, a najczęściej kursują po dwa. Powszechnie jednak wiadomo, że nie są one w stanie bezpiecznie wyhamować zjeżdżając z Chełmu. Teraz w godzinach szczytu 8 składów "jedenastki" może kursować nie częściej niż co 10 minut, gdyby jednak zlikwidować zupełnie linię 91 i wszystkie składy przerzucić na trasę do Wrzeszcza, to na 65 minutową trasę Chełm - Abrahama - Chełm tramwaje mogłyby wyjeżdżać mniej więcej co 7 minut. Według ZTM-u to byłby jednak problem. - Mogłyby zacząć się tworzyć korki tramwajowe, szczególnie na takich skrzyżowaniach jak Hucisko, które ma kiepską przepustowość - przekonuje. - Obecnie na Hucisku panuje zasada, że bez względu ile trwa zielone światło dla tramwaju, to ciężko by przejechał więcej niż jeden w jednym kierunku, w jednym cyklu - wyjaśnia Tomasz Wawrzonek, kierownik działu inżynierii ruchu ZDiZ w Gdańsku. - To oznacza, że w godzinę od strony dworca we kierunku Lotu i Siedlec przejedzie około 37 - 38 składów. Kierownik przyznaje, że na razie nie było żadnych sygnałów aby zmiana trasy i częstotliwości kursowania linii 11 spowodowała jakieś utrudnienia. By tramwaj z Chełmu mógł dojeżdżać do Dworca Głównego PKP, na czym zależało wielu pasażerom musi mieć gdzie zawrócić. Jednak pętla na Abrahama nie jest pierwszym takim miejscem. Można byłoby puścić tramwaj w stronę Klinicznej np. po trasie wzdłuż stoczni, a następnie poprzez Operę do al. Zwycięstwa i z powrotem do centrum lub ma argumenty czemu nie skorzystał z takiej koncepcji. - Stan techniczny pętli przy klinicznej pozostawia wiele do życzenia, poza tym taka trasa byłaby trasą trochę donikąd - wyjaśnia Jakub takich problemów ZTM nie rezygnuje ze swojej planów pozostawienia linii 11 po remoncie. Trasę wciąż będzie obsługiwało osiem składów, a pozostałe trzy wrócą na linię nr 1. Oznacza to, że obie linie będą kursowały w godzinach szczytu (6 godzin dziennie) co 10 minut naprzemiennie. W innych porach niewykluczone, że rzadziej.
Dzisiejszy mecz między Śląskiem Wrocław a Pogonią Szczecin rozpoczął się punktualnie o Kibice jednak gotowi byli już dużo wcześniej. o godzinie z Dworca Głównego wyruszył specjalny skład PKP, który bezpiecznie dowiózł fanów Dumy Pomorza do Wrocławia. Dzięki Wam mogliśmy śledzić tę wyjątkową dla nas podróż. Było Was niespełna 2000. autor: Gniewomir Wiktor Panasiuk autor: Zbigniew Mazgaj Odsłony: 128 Iwona Sarnicka Fotograf (fotografia prasowa, sportowa, produktowa, architektoniczna), grafik, redaktor, analityk Google, koordynator dostępności cyfrowej. Miłośniczka piłki nożnej i sportów wodnych. Kibic Pogoni Szczecin. Dietetyk sportowy i kliniczny. Właściciel serwisu
W tramwaju tłok. Nagle motorniczy gwałtownie hamuje a młoda dziewczyna utraciwszy równowagę z impetem siada na kolanach księdza. Spogląda na kapłana z podziwem i mówi: – Ho ho ho, proszę księdza !!! – To nie jest żadne ho ho ho, tylko klucz od zachrystii. (średnia ocena: 4,00) Loading... ‹ Poprzedni Na workach od odkurzacza: Worek nie jest zabawką. Następny › Na większości pudełek lampek choinkowych: Wyłącznie do użytku Napisz pierwszy komentarz Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Treść * Podpis * Adres email * Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy.
Wydłużenie linii tramwajowej numer 2 do Nowodworów miało ułatwić dojazd do metra. Zarząd Transportu Miejskiego zlikwidował dwie linie autobusowe, i podstawił tramwaje, które odjeżdżają nawet co dwie pasażerowie, czekają na tramwaj tuż przy prowizorycznej pętli na Nowodworach. Pętla jest prowizoryczna, bo linia będzie wydłużona jeszcze dalej - do pętli Winnica. Składy w tym miejscu kończą i zaczynają swoją trasę. Motorniczy zmienia kierunek jazdy, wjeżdżając na sąsiedni tor i przesiadając się na drugi koniec składu tramwaju godzinach szczytu, taki manewr odbywa się co cztery minuty - to częstotliwość z jaką "dwójka" odjeżdża z pierwszego przystanku na trasie. Mimo częstych odjazdów na przyjazd tramwaju czeka kilkanaście osób. W środę podczas porannego szczytu, wśród oczekujących byliśmy i miejsca zajętePasażerowie wsiedli do tramwaju. Wiele osób chciało jak najszybciej dostać się do środka, aby zająć miejsce siedzące - tych po 30 sekundach postoju na "Nowodworach" zabrakło. Dla stojących jednak pozostało jeszcze wiele pierwszy przystanek dotarliśmy po minucie od ruszenia z pętli. Przy ulicy Stefanika wsiadło mniej osób niż na Nowodworach. Skład ruszył dalej. Następny punkt - przystanek przy Mehoffera. Do końca trasy pozostało jeszcze pięć postojów. W porannym szczycie, w kierunku metra jest więcej wsiadających niż wysiadających. Tramwaj coraz bardziej się zapełnia. We wnętrzu robi się kolejnym przystanku, trasa tramwaju którym jedziemy łączy się z trasą "17". Stąd odjeżdżają też dodatkowe składy "dwójki". Dzięki uruchomieniu kursów skróconych z Tarchomina Kościelnego, w kierunku metra tramwaj rusza co dwie przystanku przy Myśliborskiej wagony zatrzymują się po ponad pięciu minutach od odjazdu z pętli. Według rozkładu przy metrze powinien być za dziewięć minut. Motorniczy na razie jedzie zgodnie z przystanki są w nieco większej odległości od siebie. Na "Starych Świdrach" i "Świderskiej" dosiadają się kolejni podróżni. W nowym składzie "dwójki" jest już naprawdę ciasno. Ostatnim postojem przed węzłem przesiadkowym "Młociny" jest Zajezdnia Żoliborz. Tu na szczęście nie dosiada się zbyt wiele do metra Młociny dociera po około 14 minutach od ruszenia z Nowodworów."Co będzie jak tramwaj stanie?"Podczas naszego przejazdu rozmawialiśmy z pasażerami, którzy codziennie dojeżdżają tramwajem do metra. - To jest dużo lepszy środek transportu niż autobus, który stoi w korkach na przykład w poniedziałki - mówi Tramwajem lepiej pod tym względem, że jest zielona fala, w miarę szybko można dotrzeć na Młociny. W przypadku E-8 (autobusu, który zlikwidowano) bywało to różnie. Jakiś wypadek na moście i już czterdzieści czy pięćdziesiąt minut się jechało - dodaje Cały Tarchomin musi zapakować się w tramwaj. Jest mnóstwo, mnóstwo ludzi. Punkt ósma, chwila po ósmej, jest masakra, ciężko wsiąść - narzeka pasażerowie podkreślają, że pozostawienie autobusów rozwiązałoby problem tłoku w "dwójce' w godzinach szczytu. - Czasami się zastanawiam, co będzie jeśli tramwaj się zepsuje, a nie ma już 101 (druga linia, która została zlikwidowana po wydłużeniu trasy "2" na Nowodwory) - pyta się tłumaczył wcześniej, że trasy autobusów i tramwajów nie powinny się dublować. Jak już pisaliśmy, pojazdy które jeździły na zlikwidowanych dwóch liniach mają być wykorzystane do poprawy komunikacji w innych rejonach Białołęki, gdzie nie docierają z Nowodworów w godzinach szczytu kursują z dużą częstotliwością. Łącznie z kursami skróconymi, "dwójka" podjeżdża do metra co dwie minuty. Mimo tego, wbrew obawom, nie powoduje to zatorów i korków przy pętli na węźle przesiadkowym na fragmentyTrasa na Nowodwory została otwarta w ostatnim tygodniu lutego. Wcześniej składy jadące w kierunku metra Młociny kończyły kurs na Tarchominie na budowę trasy na Nowodwory było częścią projektu "Budowa wybranych odcinków tras tramwajowych w Warszawie wraz z zakupem taboru" zgłoszonego do dofinansowania w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014– planów, do 2018 r. trasa tramwajowa dalej zostanie rozbudowana do pętli Winnica. Rozważany jest podział tej inwestycji na dwa etapy, pierwszy do ul. Leśnej Polanki i drugi z przesuniętą pętlą w kierunku ul. Modlińskiej. Tam ma powstać węzeł też, jak tramwaje stoją w korku przy Rondzie Zgrupowania "Radosław":Przejazd tramwajuLech Marcinczak/ Dolak (@
w tramwaju jest tłok